• Wpisów:10
  • Średnio co: 112 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 18:19
  • Licznik odwiedzin:2 085 / 1236 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Znacie może jakieś ciekawe blogi z opowiadaniami? Jeśli tak piszcie w komentarzu!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 



Było wcześnie rano. Promyki słońca zaglądały przez okno Victorii.Przez co obudziła się z lekkim uśmiechem na ustach.Niestety...,jednak przypomniało jej się,że musi wyjechać i uśmiech zniknął z jej twarzy. Wstała i pomyślała
'No cóż,to tylko na te dwa miesiące ...no chyba,że się mylę...'
Zaczęła szukać ubrań i wybrała ten zestaw:



Gdy już się ubrała sprawdziła czy,aby na pewno wszystko spakowała.Okazało się,że zapomniała kilku drobnych rzeczy i kilku książek na ponure dni.
Zeszła po schodach do salonu i zobaczyła tam już mamę,ciocię oraz jej małą kuzynkę.Już byli przygotowani do wyjazdu. Wszyscy weszli do kuchni i jedli śniadanie.Gdy skończyli mama Victorii powiedziała:
Mama: Nasze plany nieco się zmieniły.Myślę,że raczej nie pamiętasz Twojego Wuja...Ostatnio widziałaś go w swoje trzecie urodziny,i od tej pory nie dawał znaku życia,nie odzywał się.Myśleliśmy,że zginął lub coś w tym stylu,ale nie ostatnio prosił,żeby przyjechać.Mieszka teraz w Wolfsburgu...Więc najpierw jedziemy do niego,a On nas odbierze z lotniska.Zostaniemy u niego na trochę.A później zawiezie nas do Twojej babci.
V:No dobra...
Victoria poszła na górę po swoje rzeczy,gdy nagle zadzwonił telefon.Była to Natalia.
V: O,hej
N: Hej,chciałam życzyć Ci fajnych wakacji tam w Niemczech.I mam dobrą wiadomość
V: No dzięki A jaka to wiadomość???
N:Być może moja mama pozwoli Mi pojechać do Niemiec z moją starszą kuzynką!!!
V: To zarąbiście !!!! Trzymam kciuki
N:Wiesz...Marta taka jest pewnie jeszcze jesteście na siebie obrażone...Ale nie przejmuj się nią,ona taka jest...
V:No tak wiem -_-,ale nie cierpię się kłócić -,-...I chciałabym się z nią już pogodzić...
N: No to ja kończę pewnie się już śpieszysz
V:No może troszkę To narka!
N: Narka!
Victoria położyła komórkę na stoliku,wzięła trzy swoje walizki i z trudem zeszła na dół.Położyła walizki na ziemi i w ostatnim momencie przypomniało się jej,że zostawiła komórkę na stole.Szybko po nią pobiegła.Gdy już wszystko było tak jak należy wyszli z domu i go zakluczyli.
Byli już na lotnisku,samolot już wylądował.
Weszły i samolot wystartował.Victoria nie cierpiała lecieć samolotem,poza tym bolała ją trochę głowa.Myślała o tym,jak wygląda ten duży dom Wuja i babci.Słyszała też,dużo legend i opowieści o Schwarzwaldzie (Czarny Las). Dosyć szybko zdążyła zasnąć. Obudziła ją ciocia.
Wyszły z samolotu.
V:O patrzcie ! Tam stoi jakaś czarna limuzyna! Ale fajna ! O ktoś z niej wychodzi...
Wszyscy spojrzeli w stronę kogoś ubranego w czarne spodnie chyba od garnituru,białą koszule,czarny krawat,czarną marynarkę.Przed wyjściem z limuzyny ten ''ktoś'' zdjął czarny płaszcz...
--------------------------------------------------
Mam nadzieję,że się podoba I bardzo przepraszam,że mnie tyle nie było,ale nauka i te sprawy. Miłych i udanych wakacji życzę!!!
  • awatar Gość: Fajne ;) Czekam na następną część :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Victoria stała jak wryta i robiło się jej coraz cieplej...
Mama: Wiesz...muszę Ci coś powiedzieć z ciocią...
V:Co takiego?!
Mama:Wiem,że masz tu dwie najlepsze przyjaciółki Natalię i Martę,no i,że polubiłaś tego Davida,ale...musimy...
V: Co musimy?!?!
Mama: Pamiętasz twoja Babcię? Ostatnio widziałyście się jak miałaś 10 lat...
V: No tak pamiętam,a co?
Mama: Właśnie o to chodzi,że do niej jedziemy...
V: Na ile? Na jak długo jedziemy do Niemiec do Schwarzwaldu?
Mama: Na dłuższy czas...
V: Jak to?! Przecież... co powiedzą koleżanki?
Mama: No musimy,tam jechać. Nie wiem kiedy przyjedziemy tu z powrotem.
V: No dobra,ale dlaczego nie w wakacje?..
Ciocia: No bo temu,musimy tam jechać...
Victoria wyszła z salonu i poszła do swojego pokoju. Weszła na skype'a i rozmawiała z Martą i Natalią. Opowiedziała,im o wszystkim.
Natalia i Marta były zszokowane i bardzo zdumione decyzją jej Mamy i Cioci.
Natalia: Ale przecież i tak zaraz koniec roku z tydzień. Nie mogłabyś jakoś je przekonać?
Marta: No właśnie... -,- Przecież miałyśmy teraz pojechać na "Szkołę Przetrwania" ... jak Ty nie jedziesz to ja też nie...
Natalia: No ja raczej też nie pojadę na to,ale znasz chociaż powód,dla którego musisz tam pojechać?
V: Właśnie nie,nie chcą mi powiedzieć.
Natalia ; Muszę kończyć narka Jutro pogadamy ,widzimy się przy jeziorku!
Marta: Ja też muszę kończyć ,do jutra...
V: Do jutra...
Victoria przez całą noc zastanawiała się co byłoby powodem tego nagłego wyjazdu,ale nic nie przychodziło jej do głowy...
Mama: Viki! Jedziemy do babci w piątek czyli za dwa dni!(była środa) Napiszę Ci zwolnienie.
V: No dobrze...
Mama: Lepiej spakuj większość rzeczy i pomóż Margaret
V: Dobra...
Margaret(Megi): Pomożesz to złożyć?
V: Pomogę
M: Dzięki
V: Nie ma za co
Nagle Megi stała jak wryta,jakby zobaczyła ducha,i nagle powiedziała:
Megi: Widziałam baci,która się gdzieś chowa... Było tam mnóstwo grubych książek,a może raczej ksiąg...
V: Że co?
Megi: No to co Ci powiedziałam.
V:
Był już czwartek Victoria zaczęła się żegnać ze wszystkimi.
D: Viki...jedziesz do Niemiec? A na dodatek do Schwarzwaldu...?...
V: No bo tam mieszka moja babcia...
D: Aha... To do zobaczenia
V: Tak..do zobaczenia ...
Marta: No wiesz co?! Musisz akurat teraz wyjechać już jutro?! Przecież tyle planowałyśmy i wszystko na marne! -,-
Natalia: Nie kłóćcie się !!!-,-
V: ja nawet nie zamierzam... -,-
Wszyscy udali się do swoich domów . Victoria zaczęła pakować ostatnie rzeczy...
__________________________________________________
Mam nadzieję,że się podobało
 

 


Victoria weszła do swojego pokoju i zaczęła się zastanawiać co mogło się stać... Nagle zadzwoniła komórka i to była Natalia.
V: O siemka
N:Siemka,widziałam jak David patrzał się na ciebie...
V:....emmm.....O czym Ty mówisz? xD
N: A o tym,że mu się podobasz,i on tobie też
V: No ok...,ale nie wiem... on mi się podoba,ale ja jemu...?...
N:No tak,ale to zostawmy na jutro teraz coś innego ;p
V: No ok,o czym chcesz gadać?
N: No o tej Asi... Ona może odbić Ci Davida...
V: No być może...
N: Ona się zacznie do niego przystawiać,jak do innych nowych..
V: No właśnie trzeba coś wymyślić. Pogadamy o tym jutro ^^
N: OKI
V: Wiesz co? Moja mama chciała mi coś powiedzieć,ale ciocia jej przerwała i poszły do salonu...Ciekawe o co chodziło... Chyba nie powinnam się przejmować.?..
N:Nie no co Ty
V: Dobra pogadamy jutro w szkole , narka
N: Narka
Victoria nadal próbowała rozgryźć,lecz nic nie przychodziło jej do głowy.
Następnego dnia w szkole kręciło się jej trochę w głowie zawsze gdy wstawała. Krótko porozmawiała z Davidem,a później z Natalią i Martą.
Koniec lekcji...David podbiegł do Victorii i zaczął rozmowę,ale był trochę nieśmiały jak Victoria.
D: Hej jedziesz w piątek na zawody w kosza?
V: Nie wiem,ale chyba tak
D: Jaki kolor lubisz najbardziej?
V:Mi podobają się wszystkie kolory,ale myślę,że Zielony
D: Mi też się podoba Zielony
V: Aha Muszę już iść narka
D: Narka...
Victoria przez ten czas ,a dokładnie dwa tygodnie bardzo polubiła Davida. Byli dobrymi przyjaciółmi. Victoria weszła do domu ...i... gdy weszła wiedziała,że mama z ciocią mają jej coś do powiedzenia...ale nie czegoś dobrego,lecz wręcz przeciwnie...
__________________________________________________
Mam nadzieję,że się podobało
  • awatar Gość: Fajne :) Czekam na następną część ;) Ciekawe co się stanie ;O
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


D:emmm...Hej
V: No hej...
M i N : To my już sobie pójdziemy... nie będziemy przeszkadzać ^^
D:Co tam...?...
V: Ok.A u ciebie?
D: Też ok..
V: Oj.. przepraszam ktoś dzwoni.
Emm..halo? ... <Po 5 minutach>
D: Kto to ? Sorki,że tak pytam...
V: Nic się nie stało To tylko mama chciała,żebym już wróciła do domu
D: Aha ,to widzimy się jutro?
V: No
Victoria poszła do domu myśląc o Davidzie ...
<W domu>
V: No hej mamo co chciałaś?
Mama: A nic tylko...jedziemy...
Ciocia: emmm...chodź na chwilkę ...
Mama: Dobrze już idę...
Victoria była zaskoczona minami mamy i cioci ,jakby coś się stało...
__________________________________________________
C.D.N. Przepraszam,że trochę za krótkie.Mam nadzieję,że się podobało
 

 
Siemka jestem Victoria,tak jestem jedynaczką. I nawet mi się to podoba. Razem z Natalia i Martą jesteśmy nierozłączne! Uwielbiamy ze sobą rozmawiać na różne tematy!
Natalia(N): Dzień dobry!Jest może Victoria?
Mama(M): Tak jest wejdź.
Victoria(V): O siemka !
N: Siemka Nie no jutro znowu do szkoły :\
V: No niestety,ale co poradzisz? xD
N: No xD A co u ciebie?
V: W porządku A u ciebie?
N:Też OK . Dobra obiecałam mamie,że będę za 5 minut! Muszę lecieć! Do zoba w szkole!
V: Narka!
Hmmm... ciekawe ...dobra może pójdę spać jest 22.00...
[Następnego dnia w szkole...]
Marta(M): O hej Viki!
V: O hejka!
M: I jak było w weekend?
V:Ok.... Co to za chłopak? >
M: Nie wiem...A co zabujałaś cię? xD Miłość od pierwszego wejrzenia! hehe
V:Nie...
M: Dobra ok..
V: O dzwonek idę !
M: Dobra Pa!
[W klasie..]
Oj..nie... czemu ja akurat zostałam przesadzona?!...Na pewno nauczyciel każe temu nowemu usiąść do mnie... hm...,ale ładny był
Nauczyciel(N):Oto nowy uczeń! Nazywa się David,będzie od teraz chodził z wami do klasy!
Davidzie usiądź do Victorii.
Vj..nie...no wiedziałam...[pomyślała]
David[D]; Hej
V;...emmm...Hej..
D: Ostry ten nauczyciel?
V:Niee..
D: Aha,a masz na imię ..zdaje się..Victoria? Tak?
V:No tak..
D:OK ,nie będę już przeszkadzał
Victoria się tylko lekko uśmiechnęła...ale myślała..[On jest ładny i fajny ...]
Po chwili rozległ się dzwonek,koniec lekcji!
Wszyscy zaczęli pakować książki do plecaków na wyścigi kto pierwszy.Jak zwykle Victoria ,ale David też już był szybko spakowany...
V: O cześć Natalio,Marto! W końcu koniec..
N:A coś się stało?
V: Nie nic tylko siedziałam z tym nowym ,nazywa się David,o i jeszcze ma kolegę .
M: Uuuu,zakochana jesteś!
V;Nie! O ma kolegę . Ćsiiii!!! ........O ma na imię Cyprian!
M: Skąd to wiesz?
V: No bo usłyszałam
N; No ja też,ale nie za bardzo
M; No ja też trochę..
N;Oooo On idzie tu!
Victoria odwraca się...
V: Co...?! -szepnęła...
__________________________________________________
Już niedługo następny rozdział! Mam nadzieję,że Wam się podobało! Pozdro !!!
  • awatar Gość: Zajebiste ;3333
  • awatar Gość: Fajne! Czekam na kolejny rozdział! ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Victoria von Malces
Lat 13


Jej najlepszymi przyjaciółkami są Natalia i Marta.Jest miła,tajemnicza,jeśli trzeba ma charakterek. Dobrze się uczy. Uwielbia przebywać ze swoimi przyjaciółmi. Interesuje się wszystkim.Jest tajemnicza.Czasami też odrobinkę wredna i trochę uparta.Lubi sport.Jest jedynaczką.

Natalia Justice
Lat 13


Jest bardzo przyjazna,miła i uprzejma. Także uwielbia przebywać na świeżym powietrzu w towarzystwie Victorii i Marty.

Marta Smith
Lat 13



Ma charakterek,ale jest miła. Uwielbia przebywać na dworzu. Czasami jest troszkę wredna,ale Victorii i Natalii to nie przeszkadza. Lubi czasem sobie pobiegać.

Babcia Victorii
Jest bardzo tajemnicza i miła. Ma mnóstwo sekretów... Jest wyrozumiała.
Mama Victorii
Miła,wyrozumiała,też ma kilka tajemnic...Czasami też trochę uparta jeśli ktoś chcę Ją na coś przekonać.
Ciocia Victorii
Miła,uprzejma,również wie o tajemnicy swojej mamy czyli babci Victorii, i jest siostrą jej mamy.
Młodsza kuzynka Victorii

Margaret
Lat 5

Miła ,czasami uparta. Lubi zwierzęta,jest jedynaczką.Lubi sobie pobiegać i się bawić.
__________________________________________________
Pierwszy rozdział już niedługo!!!


 

 
To opowiadanie będzie o tajemnicy babci oraz całej rodziny. Wnuczka będzie chciała odkryć tajemnicę,która drzemie w tym niesamowitym naszyjniku.Babcia zawsze go nosi i ma swoją kryjówkę,gdzieś w domu …i ma tam bardzo dużo różnych ksiąg. Babcia nie będzie chciała wyznać prawdy. Czy dziewczynie uda się odkryć Tajemnice? Odnajdzie kryjówkę swojej babci? Mimo dużych przeszkód? Czy dla dziewczyny będzie to duży szok kiedy dowie się prawdy? Pierwszy rozdział już niedługo Lecz najpierw będzie opis bohaterów
 

 
Cześć jestem Wiktoria.Na tym blogu będę pisała opowiadania,które siedzą mi w głowie lub te,które dopiero przyjdą Mi na myśl Mam nadzieję,że Wam się spodobają .